Czy warto inwestować w prawnika dla firmy?

Dodane: 29-10-2016 03:37
Czy warto inwestować w prawnika dla firmy? Pomoc prawna może być potrzebna w każdej firmie: obsługa prawna śląsk

O obszarach działalności prawnej

W chwili szczególnie złożonych prawnych problemów nie ma najmniejszego sensu próbować rozwiązywać ich samodzielnie ? potrzeba nam tutaj konsultacji ze specjalistą. Co jednak oznacza tak naprawdę to zaszczytne miano? W końcu radcy prawni to jedna z liczniejszych grup prawników, ale przecież nie każdy sprawdzi się w danej sytuacji równie dobrze. Z tego właśnie powodu warto sprawdzić na stronie danej kancelarii jej profil. Nieraz zatrudniają one bardzo różnych profesjonalistów, aby mieć jak najszerszy wachlarz usług, ale często skupiają się na konkretnych zagadnieniach jak prawo rodzinne, handlowe czy doradztwo związane z kwestiami podatkowymi. Na pewno odnajdziemy potrzebną nam niszę. Takie zapoznanie się z realiami istniejącego rynku to absolutna podstawa, jeżeli chcemy przyśpieszyć rozwiązanie zaistniałych trudności. Nie potrzeba nam błąkania się po kancelariach, a fachowej opinii na ważny temat. Chwila spędzona w internecie okaże się zaskakująco owocna.


Definicja piractwa medialnego:

Piractwo medialne ? potoczne określenie działalności polegającej na nielegalnym kopiowaniu i posługiwaniu się własnością intelektualną (programami komputerowymi, muzyką, filmami itp.) bez zgody autora lub producenta i bez uiszczenia odpowiednich opłat.

Według twórcy ruchu Wolnego oprogramowania, Richarda Stallmana, termin ?piractwo? ma wpływać na świadomość i oceny moralne użytkowników przekonując, że dzielenie się informacją z innymi jest złe i moralnie równoważne napadaniu na statki, porywaniu oraz mordowaniu załogi i pasażerów (piractwo). Stallman proponuje zamiast tego określenia używać neutralnych pojęć takich jak zabronione kopiowanie (ang. prohibited copying) czy nieautoryzowane kopiowanie.

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Piractwo_medialne


Uwaga na oszustów!

Ostatnio znów zrobiło się głośno o wyłudzaniu pieniędzy przez kancelarię prawniczą. Sprawa dotyczy internautów, którzy rzekomo ściągali i udostępniali firmy pornograficzne jednego z dystrybutorów. Pisma trafiały nawet do starszych ludzi, którzy nie posiadają łącza internetowego. Kancelaria wzywała do zapłacenia grzywny na rzecz dystrybutora w ramach łamania praw autorskich. Problem polegał na tym, że większość osób, do których trafiły tego typu listy zwyczajnie nie pobierała tego typu materiałów, nie wspominając o udostępnianiu. Jest to typowe wyłudzenie i oszustwo, jednak niestety bardzo trudno jest firmę oskarżyć o to przestępstwo. Jeśli dostaniesz takie pismo to nie przelewaj żadnych pieniędzy! Możesz spróbować walczyć o sprawiedliwość i zgłosić to do prokuratury, jednak szanse na to, ze zostanie wszczęte jakiekolwiek postępowanie karne są niestety niskie.